Echelon

Tak więc w Polsce (takie miejsce w nad Wisłą, między Niemcami, a Rosją) dwóch Małych Szamanów (którzy lubią się przebierać za kwakające opierzone kurduple, potocznie zwane Kaczkami, a mimo wszystko ciągle mają władzę…) sterowanych dziwnym radiem, które Ma-Ryja i jest napędzane rydzami i Moherowymi Beretami (śmiertelne groźne, gdy atakują w grupie) wraz ze swoją trzódką, która dopchała się do koryt na stołkach i nie chcą z nich zejść, ustalili z amerykańskim prezydentem Krzakiem oraz z Czechami (małe plemię poniżej Polski), iż w Polsce powstanie baza rakietowa mająca na celu powstrzymanie (kosztem Polaków, a jakże) rakiet Atomowego Imperium Rosji oraz „przyjaciół” z bliskiego wschodu(potocznie zwani Turbanami albo Arabami), które być może jakiś debil zechce odpalić wycelowane w USA, zamiast w Warszawę, a głównie ulicę Wiejską (słuszna nazwa), gdzie większość owej trzódki przebywa (a przynajmniej powinna)…
W Czechach za to postawione zostaną radary (mniejsze zło)… W zamian dobroduszni fani fast-foodów pozwolili na wybudowanie trzeciej w Europie bazy ECHELONu.
ECHELON pozwala na niemal całkowitą inwigilację obywateli (podsłuch rozmów telefonicznych, czytanie sms-ów, rozmów poprzez komunikatory, podgląd pobieranych plików, przegląd dysków, itd., itp.) za przyzwoleniem władz. Baza znajduje się w Pyrach pod Warszawą, w jednostce wojskowej, w której rozszyfrowano Enigmę.

Wyobraźmy sobie taką sytuację: Rozmawiacie sobie z drugą połową, nawet zaczynamy świntuszyć… I jak byście się poczuli wiedząc, że oprócz was czyta to jeszcze 20 osób, których w ogóle nie znacie oraz które teoretyczni nie mają prawa tego robić. Albo jeszcze inaczej: Rozmawiacie z kolegą na temat pewnej gry, ale w całej rozmowie nie pada żadne słowo, że chodzi o grę. Wystarczy, że o tym wiecie. I nagle padają słowa np. „Jak zabić prezydenta?” i tutaj pada realistyczne tłumaczenie z drugiej strony. Albo „To skąd wezmę bombę, żeby wysadzić Pentagon?” Za kilka godzin wpada do waszego mieszkania grupa zamaskowanych, uzbrojonych państwowych marionetek, nie słuchają wyjaśnień nikogo, trzymają was z całą rodziną zakutych, na celownikach. Przeszukują całe mieszkanie, rekwirują komputer i biorą was na „przesłuchanie”, na którym nikt się nie zdziwi, że będą wam łamane palce. Oczywiście wyjaśnienia, że to pomyłka, itd., itp. Oni i tak wiedzą lepiej… W międzyczasie wasz najlepszy kumpel jest już przewożony do tajnego więzienia gdzie w każdej chwili mogą go podłączyć do prądu, by w końcu złamać go (i dosłownie i w przenośni) aż się w końcu przyzna. Ty przez przyjaciela kilka dni później zostajesz zgarnięty furgonetką w biały dzień z centrum miasta gdy idziesz np. do sklepu, albo zostajesz zastrzelony przez jakiegoś „niepoczytalnego szaleńca z bronią” (czytaj: najemnika) albo przez snajpera. Oczywiście możesz zginąć także w inny sposób, żeby upozorować np. włamanie, zaczadzenie, utopienie w wannie, zawał… Oni są dobrzy w te klocki i znają sposoby, żeby upozorować samobójstwo. Twój kumpel ginie w podobny sposób w mniej – więcej podobnym czasie, albo jest po prostu uznany za zaginionego, a słuch po nim ginie.

Traktujcie ten artykuł, jako protest przeciw systemowi ECHELON umieszczonemu w Polsce (oficjalnie ECHELON nie istnieje, a tym bardziej w tym kraju) oraz przeciwko Amerykańskim bazom wojskowym w Europie, a także jako protest przeciwko Marionetkowemu Rządowi Czwartej Rzeczyspowitej.

Oczywiście, to są prywatne poglądy autora tego artykułu. Nie każdy musi się z tymi poglądami zgadzać. W Polsce istnieje jako-taka wolność słowa, więc autor korzysta z tego prawa.

03/08/07

Z poważaniem,

an_(A)_rchist

 

 


About this entry